Twój ja, Twój eM

"Taką wodą być..."

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Żyję... Wróciłem... Już jakiś czas temu zacząłem, żyć... Obecnie jest dobrze... Jest zdrowie, jest praca... jest kobieta... To miejsce jest tajne... tu zawsze będę Cię kochał... moja Dżej...
Tagi: J
26.10.2011 o godz. 22:43

Wiosna przyszła... Lato niedługo... Niby coś rośnie... a w sercu ZIMA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Tagi: zima
09.05.2011 o godz. 23:34

...

zagubiony jestem... muszę okrzepnąć i zebrać myśli...
Tagi: ...
15.12.2010 o godz. 23:43

...


It's been seven hours and fifteen days
Since you took your love away
I go out every night and sleep all day
Since you took your love away
Since you been gone I can do whatever I want
I can see whomever I choose
I can eat my dinner in a fancy restaurant
But nothing ...
I said nothing can take away these blues,
'Cause nothing compares ...
Nothing compares to you

It's been so lonely without you here
Like a bird without a song
Nothing can stop these lonely tears from falling
Tell me baby where did I go wrong?
I could put my arms around every boy I see
But they'd only remind me of you
went to the doctor guess what he told me
Guess what he told me?
He said, girl, you better have fun
No matter what you do
But he's a fool ...
'Cause nothing compares ...
Nothing compares to you ...

All the flowers that you planted, mama
In the back yard
All died when you went away
I know that living with you baby was sometimes hard
But I'm willing to give it another try
'Cause nothing compares ...
Nothing compares to you ...
Tagi: nic
17.11.2010 o godz. 22:03

nic nie ma... a nocą, boli najbardziej...

oczy sine, serce puste...

nie będę tu pisał... potrzebuję czasu...

KOCHAMI BĘDĘ KOCHAŁ MOJĄ J
Tagi: ....
17.11.2010 o godz. 00:44
Julijka... Maleńka... Promyku... Brak mi Ciebie tak bardzo...

Kocham Cię i tęsknię Najcudowniejsza!!!

Cały ból skrywany, maskowany, tłumiony przez 3 miesiące wychodzi... bo dziś nie umiem go zagłuszyć, dziś nie chcę udawać, że daję radę, dziś nie mogę udawać, że nadal jesteś, że blisko, że przy mnie, że wrócisz... Dziś sobie nie wmówię... Dziś są łzy i ból... a Ciebie tu nie ma Skarbie...

:(

Kocham Cię nieustannie i zawsze będę kochał!

Twój eM.

P.S. Nie umiem dziś pisać... nie umiem Kochana... Tak bardzo tęsknię...
Tagi: J tęsknota
01.11.2010 o godz. 18:17

Lato niestety się skończyło... Dziś to poczułem, gdy rano skrobałem szyby w autku...

Na zakończenie i podziękowanie Latu, taki oto utwór funkowo/jazzowy (osoby uczulone na jazz proszę o nie włączanie, gdyż ponieważ mogą dostać swędzionki-wysypki)
Tagi: muzyka
19.10.2010 o godz. 20:41



Znów gramy i zapraszamy!
Tagi: muzyka
19.10.2010 o godz. 20:34

to jest ten moment... w którym czuję spokój... teraz czas na kolejny etap... ale wszystko po kolei, w swoim czasie...

życzliwych proszę, niech trzymają kciuki
Tagi: czas
15.10.2010 o godz. 23:53
Poszedłem dziś do kina sam, bo lubię swoje towarzystwo, bo lubię spontaniczne decyzje i ich realizację...

Jeszcze nigdy nie byłem na filmie 3D, świat zasuwa do przodu a ja nie zdaANŻam za tym onym światem... Postanowiłem trochę podgonić... Wielki ekran, efekty, dźwięk itd...
No więc zamiast się nad tym zastanawiać, wsiadłem w moje autko i pojechałem...
Kupiłem bilet (jakieś zniżki dziś były bo 10 urodziny kina) i postanowiłem wcielić się w klasycznego pożeracza popcornu... Multiplex, okulary 3D na nos i jedziemy...
No i walnęło mnie po oczach od pierwszych minut... Trochę fajnie ale i trochę rozczarowujące... Niby oczy cieszą widoki, efekty, przedmioty lecące w stronę twarzy, niby wszystko ogląda się przyjemniej niż w 2D ale fajerwerków nie było...

Nauczyłem się dobrze czuć we własnym towarzystwie... mam w sobie spokój i ogólnie czuję, że stabilnie stoję jednak nie jest to pełnia... nie jest to spełnienie, nasycenie...

Jestem cierpliwy, kto mnie zna ten wie, że cierpliwości mi nie można odmówić... Robię więc swoje, żyję, staram się przejmowac kontrolę nad sferami życia, nad którymi ja utraciłem... i powoli do przodu... powoli do celu... Jeszcze będzie przepięknie...

Tagi: ja
10.10.2010 o godz. 23:25

Znalazłem dziś w pracy chwilę czasu by napisać, co u mnie się dzieje, działo, bądź ma się dziać.

Nie umiem pogrupować tego w jakąś hierarchię chronologiczno – tematyczną więc napisze po prostu to co pamiętam…

Po pierwsze nadal tęsknię za Julijką… to uczucie chyba już zawsze będzie we mnie… Brak mi jej…Minęło 2,5 miesiąca i pustka jest trochę mniejsza ale nadal jest i nadal łapię się na tym że odnajduję Ją w wielu szczegółach mojego życia...
Na szczęście mam bliskie osoby, które pomogły mi i pomagają, na co dzień, dając wsparcie i ciepło, dlatego w tym miejscu chciałem im podziękować. Wymieniać nie będę, bo te osoby i tak wiedzą, że o nie chodzi, albo tu nie zaglądają, szczególnie jedna z nich wie, że to o niej ;)

Po drugie mam nową pracę, jestem Specjalistą ds. Sprzedaży w polskiej filii zagranicznej firmy. Nowoczesny zespół, ciekawe zadania, lepsza kasa, pełne wsparcie kadrowe, do pracy 3 minuty drogi i przed wszystkim luźna atmosfera bez spinki i korporacyjnego zadęcia!
Moja firma zajmuje się logistyką detaliczną, dlatego by wdrożyć się w firmę pierwsze 2 tygodnie spędziłem na poznawaniu procesów magazynowych – przyjęcia towaru, umieszczenia go na stanie, na półkach, zamówienie przez klienta, przygotowanie do wysyłki i wysyłka. Później poznałem sposoby komunikacji z klientem poprzez Biuro Obsługi Klienta, czyli zespół, który asystuje klientom przez cały okres naszej współpracy, aż wreszcie przeszedłem do tematów związanych z moimi obowiązkami, czyli profile klientów, wartości naszych usług, budowanie oferty i sposoby ich przedstawiania. Zajmuję się pozyskiwaniem nowych klientów, wynajdywaniem ich i możliwie najskuteczniejszymi sposobami (telefony, maile, spotkania, prezentacje) przekonywaniem ich do nawiązania współpracy. Sukcesów jeszcze nie ma, ale póki co zasiewam, by potem zbierać… Umawiam spotkania, nawiązuje relacje, robię to co do mnie należy i póki co jest OK. Szef zadowolony, z ludźmi się dogaduję i w sumie niczym się zawodowo nie martwię. Godziny pracy mam tradycyjne 8-16, wolne weekendy, więc mam dużo czasu na multum swoich zajęć i pasji J

Po trzecie – zespół. Reaktywowaliśmy się i znów się rozpędzamy, co nam daje mnóstwo frajdy i jest zajebistym buforem na wszelkie życiowe stresy, nerwy i frustracje. Raz w tygodniu 3h pohałasujemy na próbie i wszystko jakby znika, nerwy cichną, stres przechodzi a ich miejsce zastępuje zadowolenie z własnych umiejętności, relaks i apetyt na występy na żywo.
Koncerty to najlepsza zaleta posiadania zespołu, granie na żywo, dla ludzi lubiących nasza twórczość to coś niedefiniowalnie zajebistego!
Od czasu reaktywacji graliśmy 2 razy i oba koncerty były genialnym przeżyciem!
Uwielbiam stać na scenie, z mikrofonem, śpiewać, krzyczeć skakać, tańczyć, wchodzić w interakcje z publicznością, wysyłać i odbierać energię…
Repertuar mamy zróżnicowany, trochę starych kawałków sprzed rozpadu, trochę nowo zrobionych, jeden cover i ale wszystko spójne i mieszczące się w naszej stylistyce nurtu z pogranicza stoner rocka z elementami nieortodoksyjnego punka.
Już nie mogę się doczekać kolejnych koncertów i kolejnej próby!

Po czwarte – bałagan… Coś się nie mogę zorganizować życiowo, tzn po pracy nie mogę się wziąć za porządki i dom mi zarasta brudem :/ Powoli próbuję wyjść z tej stagnacji, nowa praca w tym pomaga ale idzie to dośc topornie… Zmienić to, jest moim postanowieniem i chciałbym w nowy rok wejść w lepszej kondycji!!

Po piąte inne zajęcia, takie jak strzelectwo, spotkania z kolegami, treningi i szkolenia wciąż mam na nie czas ale już nie biorę udziału we wszystkich… Trochę z braku czasu, trochę z braku ochoty, trochę z lenistwa… Jedno jest jednak niezmienne, nadal mam pakę kumpli z którymi się widuję i na których mogę liczyć, a to jeden z elementów dość istotnego fundamentu życiowej stabilności!

Po szóste muszę się wziąć za ćwiczenie, bo czuję się jak emeryt... Pompki, brzuszki, skakanka i drążek, a jak stopa pozwoli to może i trochę potruchtam...

Po siódme nie wiem co dalej więc uzupełnię jak sobie przypomnę…
Tagi: Ja
06.10.2010 o godz. 19:44


Zapraszam!

My - Natural High, na scenę wchodzimy o 21:00
Tagi: koncert
01.10.2010 o godz. 17:04

All you got is this moment
Ttwenty-first century's yesterday
You can care all you want
Everybody does yeah that's okay

So slide over here
And give me a moment
Your moves are so raw
I've got to let you know
I've got to let you know
You're one of my kind

I need you tonight
'Cause I'm not sleeping
There's something about you girl
That makes me sweat

How do you feel
I'm lonely
What do you think
Can't take it all
Whatcha gonna do
Gonna live my life
Tagi: muzyka
29.09.2010 o godz. 20:32

Uderzył deszcz, wybuchła noc,
Przy drodze pusty dwór,
W katedrach drzew, w przyłbicach gór,
Wagnerowski ton.

Za witraża dziwnym szkłem,
Pustych komnat chłód,
W szary pył rozbity czas,
Martwy, pusty dwór.

Dorzucam drew, bo ogień zgasł,
Ciągle burza trwa,
Nagle feria barw i mnóstwo świec,
Ktoś na skrzypcach gra,
Gotyckie odrzwia chylą się
I skrzypiąc suną w bok
I biała pani płynie z nich
W brylantowej mgle.

Zawirował z nami dwór,
Rudych włosów płomień,
Nad górami lecę, lecę z nią,
Różę trzyma w dłoni.

A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien
A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien

Znowu szary, pusty dom,
Gdzie schroniłem się
I najmilsza z wszystkich, z wszystkich mi
Na witraża szkle,
Znowu w drogę, w drogę trzeba iść,
W życie się zanurzyć,
Chociaż w ręce jeszcze tkwi
Lekko zwiędła róża...

A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien
A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój,
Nagle ptaki budzą mnie
Tłukąc się do okien

To tak apropos, bo muzyka często mówi za mnie, o mnie i do mnie...
Tagi: ja
17.09.2010 o godz. 21:16
...

Czasem... splot bolesnych sytuacji, w swojej nieprzewidywalności, paradoksalnie, potrafi doprowadzić nie tylko do tego, że w pewnym momencie ból łagodnieje, ale też do tego, że rodzi się coś przyjemnego... jednak...

czasem... to co się rodzi, to co przyjemne, jest tak kruche, że podmuch nieodczuwalnego, wręcz nieistniejącego wiatru potrafi kruszyć i znów pojawia się ból...

Czasem... budowanie z kruchych elementów jest prawdziwą sztuką...

Czasem... chciałbym być artystą...


To taki utwór na dziś...

P.S. Dawno mnie tu nie było... napisze więcej, bo jest lepiej, ba nawet są momenty że jest bardzo dobrze... :) i tu podziękowania dla sprawców tego... :)

Michał
Tagi: czasem
16.09.2010 o godz. 22:35

Samotność, nocą doskwiera najbardziej...

...

Tęsknię za Tobą Promyku...
Tagi: ja
02.09.2010 o godz. 23:38

Lubie ten stan
Rozkoszne sam na sam
Cisza i ja
Cisza, ja i czas

Udaje, ze świat zamyka się
W tych czterech ścianach, a za nim pustka
Lubie ten stan
Cisza, ja i czas


Pa, pa, pa, pa, na, na, na, na
Pa, pa, pa, pa, na, na, na, na
Pa, pa, pa, pa, na, na, na, na
Pa, pa, pa, pa, na, na, na, na

Kocham ten stan
Cudowne sam na sam
Kawa i ja
Papierosy, kawa, ja

Nie ma kumpli nie ma nieprzyjaciół
Nie licząc dwudziestu w paczce papierosów
Kocham ten stan
Papierosy, kawa, ja...

Pa, pa, pa, pa, na, na, na, na
Pa, pa, pa, pa, na, na, na, na
Pa, pa, pa, pa, na, na, na, na
Pa, pa, pa, pa, na, na, na, na
Tagi: ja
02.09.2010 o godz. 22:45


(...)

Zanim piorun i tęcza przejdą przez smutków most
Zanim dzień stąd odleci na chmurze
Zanim groszki i róże pocałują się znów przez płot
Zanim kurz pozamiata podwórze

Szeptem na ucho powiem że...
Że ja, ja się tego wyrzekam...
Wyrzekam bo...
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
Jak ty

A kiedy spotkam Ciebie na śmierci zakrętach
Jeszcze raz to tylko Tobie powiem
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości
Nikt tak pięknie nie mówił, że się boi miłości



P.S. to TY nauczyłaś mnie lubić Grabarza i jego twórczość... Muzyka to TY !!! Tak lubiłaś interpretować polskie teksty... Straszecznie tęsknię za Tobą moje najdroższe ukochane życiodajne Słońce...
Tagi: J
26.08.2010 o godz. 22:29

...

Nie wiem co pisać...

Kolejny kryzys...

Po fali euforii przyszła fala smutku...

Co z tego, że się układa z pracą, że widzę możliwości, skoro Jej nie ma... Mojej Julijki... Mojego Promyka...

Kocham!!!! Ciebie J!!!

Twój ja, Twój eM

P.S. Pieprzony dr.House... otworzył mi wszystkie rany!!!
Tagi: ...
26.08.2010 o godz. 22:17
strasznym
Twój ja, Twój eM
Skąd: że znowu!
O mnie: Kocham J
statystyki
sekcja użytkownika
"w moim barbarzyńskim języku kwiaty nazywają się kwiaty i o powietrzu mówię powietrze i stąpając po kostkach bruku obcasami wystukuję bruk bruk bruk i mówię kamień tak miękko jak gdyby kamień był aksamitem i wtulam twarz w twoją szyję jak gdyby rosło tam ciepłe futro kota i kocham mój barbarzyński język i mówię: kocham"